Kołobrzeg, Koszalin kwiecień 2015

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Tydzień przed Majówką byliśmy na służbowo-prywatnym wyjeździe do Koszalina i Kołobrzegu. Ani do jednego ani do drugiego miasta bez specjalnego powodu nie ma co jechać…. 

Chodzenie po plaży, na której co krok trzeba skakać przez falochron nie należy do specjalnych przyjemności. Ale pogodę mieliśmy bardzo dobrą więc nie ma co narzekać. 

Hotel Marine – cieszyłam się, że ma 5 gwiazdek, ale chyba za lokalizację tuż przy plaży (bo dojazd przez komunistyczne osiedle naprawdę potrafi przestraszyć)…. W Warszawie czy Krakowie byłyby to porządne 3 gwiazdki. Ale z niektórych pokoi jest piękny widok na morze, to naprawdę wiele rekompensuje.  

Strefa nadmorska, wydmy, park są już zadbane, jest dużo ścieżek rowerowo-spacerowych. Dla emerytów, rencistów, rekonwalescentów, niepełnosprawnych to może być dobre miejsce na pobyt. 

My jednak wciąż zdecydowanie wolimy Świnoujście:)

O Koszalinie nie mam co pisać, byliśmy tak w fabryce firmy Kospel, polskiego producenta wymienników i ogrzewaczy elektrycznych, z okazji jubileuszu 25-lecia. Zakład robi wrażenie, ale dlatego że właściciele wciąż inwestują w rozwój i bardzo dbają o pracowników. 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail